Co prawo nazywa niewypłacalnością
Definicja stoi w art. 11 Prawa upadłościowego. Dłużnik jest niewypłacalny, jeśli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Liczą się długi, których termin zapłaty już minął. Faktura z terminem za dwa miesiące nie świadczy jeszcze o niczym.
Słowo „utracił” jest ważne. Chodzi o stan trwały, a nie o jednorazowe spóźnienie z przelewem, bo klient sam nie zapłacił na czas. Firma, która płaci z tygodniowym poślizgiem, ale płaci wszystkim, zwykle nie jest niewypłacalna w rozumieniu ustawy. Firma, która od miesięcy przestała płacić większości dostawców, najpewniej tak.
Przepis nie wymaga, żeby dłużnik nie płacił nikomu. Wystarczy, że nie jest w stanie regulować swoich zobowiązań w normalnym toku. Zdarza się, że spółka płaci tylko tym, którzy są jej potrzebni do dalszej pracy, a resztę odkłada. To również może być niewypłacalność.
Dwie przesłanki i jedno domniemanie
Ustawa daje dwa sposoby oceny. Pierwszy dotyczy płynności, czyli bieżącego płacenia. Drugi dotyczy bilansu, czyli tego, czy majątek pokrywa długi. Drugi sposób stosuje się tylko do osób prawnych i niektórych spółek osobowych, nie do przedsiębiorcy prowadzącego działalność na własne nazwisko.
| Przesłanka | Na czym polega | Czego dotyczy |
|---|---|---|
| Utrata płynności (art. 11 ust. 1) | Dłużnik nie wykonuje wymagalnych zobowiązań pieniężnych | Każdego dłużnika, który może upaść |
| Domniemanie (art. 11 ust. 1a) | Opóźnienie w płatnościach przekracza trzy miesiące | Ułatwia dowód. Dłużnik może je obalić |
| Nadmierne zadłużenie (art. 11 ust. 2) | Zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku ponad 24 miesiące | Osoby prawne, np. spółka z o.o. albo akcyjna |
Domniemanie z ust. 1a oznacza, że przy opóźnieniu ponad trzy miesiące nie musisz udowadniać utraty zdolności płacenia. To dłużnik musi wykazać, że mimo opóźnienia jest wypłacalny.
Wierzyciel też może złożyć wniosek o upadłość
Wiele osób myśli, że o upadłość wnioskuje tylko sam dłużnik. Art. 20 ust. 1 Prawa upadłościowego mówi inaczej: wniosek może złożyć dłużnik albo każdy z jego wierzycieli osobistych. Wierzycielem osobistym jest ten, komu dłużnik jest winien pieniądze ze swojego majątku, a więc zwykły dostawca z niezapłaconą fakturą.
Dłużnik ma własny obowiązek. Zgodnie z art. 21 ust. 1 powinien złożyć wniosek w ciągu 30 dni od dnia, w którym powstała podstawa do ogłoszenia upadłości. Gdy zarząd spółki tego nie robi, rośnie ryzyko odpowiedzialności członków zarządu za jej długi. Więcej o tym przeczytasz na stronie o art. 299 KSH i odpowiedzialności zarządu.
Twój wniosek musi pokazać sądowi, że dłużnik jest niewypłacalny i że ty jesteś jego wierzycielem. Pomagają tu faktury, wezwania do zapłaty, potwierdzenie salda, nakaz zapłaty albo informacja od komornika o bezskutecznej egzekucji. Do wniosku dochodzi zaliczka na koszty postępowania, której wysokość zależy od przepisów obowiązujących w dniu składania.
- dowód, że masz wymagalną wierzytelność (faktura, umowa, wyrok, nakaz)
- dowód, że dłużnik nie płaci także innym (np. wpisy o zaległościach, informacje od komornika, sprawy w sądzie)
- dane dłużnika z rejestru, w tym numer KRS albo NIP
- wniosek składany przez system, o którym piszemy na stronie Krajowy Rejestr Zadłużonych
Po co wierzycielowi upadłość dłużnika
Wniosek o upadłość nie jest sposobem na szybką zapłatę. Jeżeli sąd ogłosi upadłość, majątkiem zajmie się syndyk, a pieniądze z jego sprzedaży trafią do wierzycieli według kolejności z ustawy. Zwykła faktura dostawcy jest w drugiej kategorii, więc przed nią zaspokaja się koszty postępowania i należności z kategorii pierwszej.
Mimo to wniosek bywa rozsądny. Zatrzymuje wyprzedawanie majątku, otwiera drogę do podważenia niekorzystnych czynności dłużnika z ostatnich miesięcy i porządkuje sprawę, bo wszyscy wierzyciele trafiają na jedną listę. Zgłoszenie wierzytelności przerywa też bieg przedawnienia.
Jest i druga strona. Postępowanie trwa długo, a udział w nim kosztuje czas. Przy małej kwocie i dłużniku bez majątku wniosek może skończyć się tylko oddaleniem. Zanim go złożysz, porównaj warianty na karcie wierzyciela, która pokazuje, co daje każda droga przy twojej kwocie i zabezpieczeniu.
Gdy sąd oddala wniosek z braku majątku
Art. 13 ust. 1 Prawa upadłościowego każe sądowi oddalić wniosek, gdy majątek dłużnika nie wystarcza na koszty postępowania albo wystarcza tylko na nie. To częsty finał spraw małych spółek, które przestały działać i niczego już nie mają.
Prawomocne postanowienie o oddaleniu obwieszcza się w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (art. 13 ust. 4). Dla wierzyciela to nie koniec. Takie postanowienie jest mocnym dowodem, że ze spółki nic nie da się odzyskać. Sądy przyjmują, że może ono wykazać bezskuteczność egzekucji, która jest warunkiem roszczenia wobec członków zarządu spółki z o.o.
Po oddaleniu wniosku nie ma syndyka, więc możesz działać sam. Wraca możliwość egzekucji komorniczej, jeśli coś się pojawi, a także skargi pauliańskiej przeciwko osobie, która przejęła majątek dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli.
Zachowaj odpis postanowienia o oddaleniu z klauzulą prawomocności albo wydruk obwieszczenia. Przyda się w sprawie przeciwko zarządowi i w skardze pauliańskiej.
Jak sprawdzić, w jakim stanie jest twój dłużnik
Najpierw wyszukaj dłużnika w KRZ po NIP albo numerze KRS. Jeśli jest tam obwieszczenie o ogłoszeniu upadłości, liczy się termin na zgłoszenie wierzytelności. Jeśli jest otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego, wierzytelności zwykle się nie zgłasza, tylko pilnuje spisu. Jeśli nie ma nic, dłużnik może być niewypłacalny, ale nikt jeszcze nie złożył wniosku.
Na tym etapie ważne są twoje dokumenty. Uporządkuj faktury, korespondencję i potwierdzenia sald. Gdy postępowanie ruszy, będziesz mieć mało czasu, a zgłoszenie bez dowodów syndyk może zwrócić.
- obwieszczenie o ogłoszeniu upadłości: masz 30 dni od obwieszczenia na zgłoszenie
- obwieszczenie o otwarciu restrukturyzacji: sprawdzasz, czy jesteś w spisie
- obwieszczenie o oddaleniu wniosku z braku majątku: myślisz o zarządzie i o skardze pauliańskiej
- brak wpisu: rozważasz własny wniosek albo dalszą windykację
Czym ta strona jest, a czym nie jest
Opisujemy przepisy prostym językiem i pokazujemy kolejne kroki. Serwis nie jest kancelarią, doradcą restrukturyzacyjnym ani firmą windykacyjną i nie składa wniosków za ciebie. Przy dużej kwocie albo sporze co do samej wierzytelności warto skonsultować sprawę z prawnikiem.
Niewypłacalny dłużnik może też wybrać restrukturyzację
Niewypłacalność nie prowadzi wyłącznie do upadłości. Dłużnik niewypłacalny albo zagrożony niewypłacalnością może złożyć wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Celem takiego postępowania jest uniknięcie upadłości przez zawarcie układu z wierzycielami, czyli porozumienia o rozłożeniu długu na raty albo jego częściowym umorzeniu.
Dla ciebie zmienia to sposób działania. W restrukturyzacji nie zgłaszasz wierzytelności syndykowi, tylko sprawdzasz, czy nadzorca albo zarządca ujął ją w spisie. Następnie głosujesz nad układem. Egzekucja, którą prowadzisz, w większości tych postępowań zostaje zawieszona.
Otwarcie restrukturyzacji ma znaczenie także dla zarządu. Gdy we właściwym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu, członek zarządu spółki z o.o. może uwolnić się od osobistej odpowiedzialności za jej długi. Dlatego daty z KRZ warto zapisywać od pierwszego obwieszczenia.
Przepisy, na których opiera się ta strona
- Prawo upadłościowe, art. 11, 13, 20, 21 i 239a (tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 913)
- Prawo upadłościowe, art. 342 (kategorie zaspokojenia)
- Kodeks spółek handlowych, art. 299 (Dz.U. 2024 poz. 18 z późn. zm.)
- Kodeks cywilny, art. 527 (Dz.U. 2026 poz. 795)
Sprawdzone w tekstach jednolitych 17.10.2026. Treść nie jest poradą prawną.